Małopolskie szlaki żydowskie

Ulica miasta w nocy z dużą sceną, na której występują artyści i tłumem widzów
Ich ścieżki są w Małopolsce wydeptane od wieków. Tu zakładali swoje szkoły, budowali synagogi, tu umierali. Ale też właśnie tutaj odradzali się, skupiając wokół gmin żydowskich. W Małopolsce rozwijała się ich kultura i rozprzestrzeniał religijny duch. Jak mówił wielki rabin, Mosze Isserles: „Jeśliby Bóg nie dał Żydom Polski jako schronienia, los Izraela byłby rzeczywiście nie do zniesienia.“ To właśnie w Krakowie powstała pierwsza na ziemiach polskich szkoła talmudyczna, a osiedleni tu wybitni rabini rozsławiali miasto w Europie i nie tylko. To tutaj przez wieki biło serce żydowskiej duchowości. Nic więc dziwnego, że od 1988 roku to właśnie na krakowskim Kazimierzu odbywa się wyjątkowy i unikatowy Festiwal Kultury Żydowskiej, jeden z największych i najstarszych festiwali na świecie, łączący tradycję z nowoczesnością, to, co stare z nowoczesnymi trenami, przeszłość z teraźniejszością.

Żydowskie ślady to także małe i większe punkty na mapie regionu, większe i małe miasteczka. To Tarnów z synagogą i bimą, łaźnią i cmentarzem, ulicą Żydowska, z Żydowskim Szlakiem, którym dociera się do budynków Żydowskiego Towarzystwa Kredytowego, Szkoły Talmud Tora, Szkoły Jawne, Szkoły Stowarzyszenia Safa Berura. Te ślady to także Bobowa, Nowy Wiśnicz, Dąbrowa Tarnowska, kirkuty, gdzie spoczywają słynni cadykowie i dawne synagogi, w których poznawać można losy lokalnych społeczności żydowskich, na które składają się wydarzenia radosne i piękne, jak i te tragiczne. Bo właśnie na terenie Małopolski historia odcisnęła jeden z najbardziej dramatycznych śladów, jakim był Holokaust. Możecie wyruszyć małopolskimi śladami razem z nami, by dotrzeć do miejsc kultu i codziennego życia, do synagog, domów, cmentarzy.

Kraków

Przed wojną jedna czwarta krakowskiego społeczeństwa to ludność żydowska. Przedwojenni krakowianie, którzy budowali to miasto, wzbogacali tradycje, pracowali, mieli swoje sklepy, świątynie, ścieżki, brali udział w życiu kulturalnym i politycznym miasta. Byli prezydentami miasta. W dzielnicy żydowskiej Kazimierz, która była kiedyś osobnym miastem, a która pachniała czulentem, cebulą, kuglem i cymesem do dziś można chodzić ich śladami, zwiedzać synagogi, restauracje, muzea. W Synagodze Starej, która jest miejscem modlitwy, odbywają się koncerty, a w Żydowskim Muzeum Galicja pokazywane są wystawy o życiu krakowskich Żydów. Kraków to także Plac Bohaterów Getta, miejsce w którym gromadzono Żydów przed transportami do obozów koncentracyjnych. Stoi przy nim słynna „Apteka pod Orłem” prowadzona przez Pankiewiczów, czynna także podczas wojny, kiedy to stała się ważnym punktem konspiracyjnym i pomocowym ludności żydowskiej. Kraków to także historia, rozsławiona hollywoodzką produkcją o Oskarze Schindlerze i ocalonych przez niego 1200 Żydach. 

Nowy Sącz

Nowy Sącz. Tu działało męskie Gimnazjum Hebrajskie, tu powstawały kolejne żydowskie szkoły. W Sączu Żydzi zajmowali się handlem, włączali się w działalność przemysłową, asymilowali się. Obok tradycyjnego judaizmu, rozwijał się nowy, postępowy. Charyzmatyczny Chaim Halberstam, który stał na czele ruchu chasydzkiego, rozsławiał Nowy Sącz jako centrum tegoż, propagując życie w skromności i modlitwie. W czasach międzywojennych społeczność żydowska to jedna trzecia część miasta, żyjących w centrum Nowego Sącza, zamieszkujący także dzielnicę Zakamienica. To oni zakładają towarzystwa dobroczynne, biblioteki, teatry, kluby sportowe i sierocińce. Dziś na Szlaku Kultury Żydowskiej można zwiedzać między innymi Synagogę Grodzką i cmentarz żydowski.

Zobacz także:

Najwięcej informacji o atrakcjach Nowego Sącza i całej Małopolsce znajdziecie: Centrum Informacji Turystycznej Nowy Sącz. Centra Informacji Turystycznej są częścią Małopolskiego Systemu Informacji Turystycznej, dzięki któremu znajdziemy najbardziej potrzebne informacje o atrakcjach turystycznych i ofercie kulturalnej Małopolski. Znajdują się one w 30 miejscach. MSIT to także portal, który właśnie czytacie i aplikacja mobilna VisitMałopolska. MSIT ułatwia podróżowanie po Małopolsce, znajdowanie najcenniejszych, a nie zawsze dobrze znanych miejsc oraz dostęp do lokalnych atrakcji.

Bobowa

To właśnie Bobowa była jednym z największych polskich ośrodków chasydyzmu, a cadyk Szlomo ben Natan Halberstam ściągał do tej małopolskiej miejscowości pół Europy. Pielgrzymowali do niego niczym do cudotwórcy. Dziś do jego ohelu, czyli grobowca na cmentarzu żydowskim również przybywają wyznawcy. Gdy zmarł cadykiem został jego syn Bencjon Halberstam, na którego wołano Bobower Rebe i to właśnie jego zasługą jest stworzenie z Bobowej jednego z najważniejszych ośrodków chasydzkich. Znany był z płomiennych mów politycznych i społecznych, ale w literaturze i gazetach zasłynął jako ojciec panny młodej, której ślub z Mojżeszem Stemplem z krakowskiego Kazimierza obrósł w legendy. Specjalnymi pociągami przyjechało do Bobowej pięć tysięcy Żydów. Tak opisywał to ówczesna prasa: „Na dworcu w Bobowej oczekiwała gości weselnych banderia konna oraz oddział pieszy chasydów w specjalnych strojach. Dwór bobowski podejmował gościnnie wszystkich przybyłych. Ślub odbył się o godzinie 5 wieczorem na rynku miasteczka przy bardzo licznym udziale ludności żydowskiej z Bobowej i okolicznych miasteczek. Uczta weselna, do której zasiadło kilkaset osób, przeciągnęła się do rana”.

Zobacz także:

Tarnów

Tarnów to miasto, w którym kiedyś niemal połowa mieszkańców była Żydami. Wystarczy przypomnieć, że przed wojną to aż grupa 25 tysięcy żydowskich obywateli, którzy w Tarnowie się osiedlali, zakładali rodziny już od XV wieku. Historia tamtego Tarnowa to historia świata, którego już nie ma, choć jego ślady są rozsiane w całym mieście. Ruszając nimi można odkryć przeszłość, w której Żydzi stanowili elitę intelektualną i kulturalną miasta, wznosili synagogi, szkoły, biblioteki. Wśród nich lekarze, muzycy, adwokaci. Ich nazwiska można wyczytać na cmentarzu uznawanym za najstarszą żydowską nekropolię w Polsce, gdzie zachowało się około trzech tysięcy nagrobków, ich tropy można odnaleźć oglądając bimę czyli pamiątkę po pierwszej synagodze tarnowskiej. Spacerując uliczkami’ Żydowską, Starą, Wąską, Forteczną czy Piekarską, dostrzec można stare kamienice, w których jeszcze znaleźć można zagłębienia po muzeach.

Więcej informacji:

Nie ma prawie w Małopolsce miasteczka, w którym społeczność żydowska nie pozostawiła swoich śladów.

 

Multimedia